Fryzjer

11 grudnia, 2007

Muszę coś zrobić z włosami. Denerwują mnie już. Od paru miesięcy próbuję je zapuścić, ale jak zawsze gdy dochodzę do pewnej długości, dochodzę do wniosku, że nie wyglądam najlepiej. I właśnie nadszedł ten moment. Problem polega na tym, że jakoś tak niepostrzeżenie nadszedł okres świąteczny i wszyscy chcą się obciąć. Dodatkowo "moja" fryzjerka przeniosła zakład gdzieś na koniec świata a ja nie mam pomysłu do kogo by tu teraz pójść. I zaczął się problem - czekać do "poświąt" z tym co mam, czy też iść do pierwszego lepszego zakładu, który ma jeszcze jakieś terminy, tylko po to, żeby mi skrócili fryzurę.

Nie cierpię mieć typowo babskich problemów :-(

Komentarze do wpisu "Fryzjer":

1. Koval napisał(a):
11 grudnia 2007, 19:28:17

zarzuć fotke to ci powiem czy jest ok czy nie

2. Graveer napisał(a):
11 grudnia 2007, 19:37:49

Lol, wiedziałem że pierwszy komentarz będzie w stylu "pokaż fotkę" ^^

3. Koval napisał(a):
11 grudnia 2007, 19:39:01

@graveer i w dodatku Kovala :D lol

4. legalnycyklista napisał(a):
11 grudnia 2007, 19:56:43

też mam ten typowo babski problem, zbieram się do fryzjera od dwóch lat (-:
z tym, że ja nie mam nawet "mojej" fryzjerki, choćby i na końcu miasta.

5. Michał Górny napisał(a):
11 grudnia 2007, 20:24:35

A mnie matka obcina i to jest naprawdę tanie i wygodne rozwiązanie, o!

6. Graveer napisał(a):
11 grudnia 2007, 20:25:34

@MG, u mnie tak samo. Wiele lepiej mnie fryzjer nie obetnie, a 15 czy 20 zł w kieszeni ;)

7. Agnieszka napisał(a):
11 grudnia 2007, 20:27:55

Koval - fotki może w przyszłości, jak zacznę wyglądać jak człowiek ;-)

legalnycyklista - No aż tak źle to nie jest ;-) Byłam ostatnio we wrześniu, ale już czas na poprawki :-(

Michał Górny - Mojego ojca i brata też mama obcina i jest ok, ale na damskiego się nie za bardzo nadaje ;-)

8. stolarow napisał(a):
11 grudnia 2007, 22:05:00

Ja się tnę maszynką na łyso, więc takich problemów nie mam :-) W podjęciu tak radykalnych kroków pomogła trochę natura i kaprawe geny ojca, ale w sumie tak jest najwygodniej. Tylko zimno w głowę.

Dodaj komentarz: