Z dalekich krajów
09 lutego, 2008
No to żeśmy się przenieśli. Oczywiście nie do końca jednak, bo co trzy mieszkania to nie jedno, więc nadal połowę rzeczy mamy w Finlandii, ćwierć w Płocku, trochę w Szwecji a resztę rozłożoną po rodzinie w różnych częściach Polski ;-) Ale po co się tym przejmować... Przecież do końca lutego zostało raptem 3 tygodnie, więc może zdążymy się przenieść całkiem w kilka innych miejsc jeszcze ;-).
A tak poważniej, to chcielibyśmy wreszcie ustabilizować sytuację i zlokalizować się w jednym tylko miejscu zagranicznym. Co się z tym wiąże musimy przenieść rzeczy z Płocka i z Turku do tu albo do rodziców stron obojga. Brzmi niby prosto, ale zdecydowanie tak nie jest. Bo ponieważ nie mamy czasu ani kasy jeździć jak motorki po świecie i się przeprowadzać na już. Jeszcze ja to pół biedy - bezrobotna to mam chociaż czas, ale TŻ musi przecież siedzieć w co najmniej jednej z prac... Tak więc nie mam pojęcia jak my to zrobimy, ale musimy się jakoś zorganizować.
Żeby było ciekawiej za parę dni Tata mój idzie do szpitala, Mama ledwo chodzi po rehabilitacjach w przychodni (nie wierzcie ludziom, gdy mówią, że rehabilitacje pomagają!) a prawie-bratowa jest ciężko zaciążona, przez co brat nie ma czasu. Dzięki Bogu za życzliwych sąsiadów w kamienicy rodziców i za ich pomoc! I teraz mam dylemat, bo muszę jechać do Polski i Finlandii przeprowadzać nas, muszę tu być w sprawie rozmowy o pracę 21.02 oraz chciałabym być z rodzicami i im pomóc chociaż trochę przez ten czas szpitalny. No przecież nie dam rady być wszędzie :-( I do tego jeszcze Walentynki, które powinnam spędzić z TŻetem... Eeeechhhh!
Ktoś zna dobry program do klonowania ludzi i pieniędzy?!
Komentarze do wpisu "Z dalekich krajów":
1.
KARO(lina) napisał(a):
17 lutego 2008, 15:23:10
Jak już znajdziesz taki program, to proszę, podziel się... Zadowolę się nawet takim, do "znikania" czegoś, sprawienia aby tego nie było i nigdy nie istniało w przeszłości...
2.
Agnieszka napisał(a):
18 lutego 2008, 14:43:53
@KARO - na pewno się podzielę, z całym światem, jeśli będzie taka potrzeba. Nie wiem co Cię tak zawiodło, ale jak na najradośniejszą istotę jaką znam to wydajesz się strasznie przybita... Nie daj się światu! Ktoś musi być radosny, żebym ja mogła się smucić ;-)
Dodaj komentarz: