NEET
10 lutego, 2008
Właśnie się dowiedziałam, że moje zachowanie ostatnimi czasy ma już swoją nazwę i że nie jestem jedyną na świecie... Co prawda nie wiem czy się cieszyć czy leczyć, ale zawsze miło wiedzieć "co się ma". Ciekawe jest to, że zachorowałam na to w Polsce, choć pierwsze symptomy miałam już w Finlandii. A ponoć w Polsce nie występuje...
Ciekawe czy to jest zakaźne?
Komentarze do wpisu "NEET":
1.
m. napisał(a):
10 lutego 2008, 00:26:58
u mnie podobnie...
chociaż jak nie mam dostępu do komputera/internetu to jakoś mi przechodzi chwilowo...
2.
Cth napisał(a):
10 lutego 2008, 01:30:59
"zachorowałaś".. hihi
Nie jest zakaźne ale leczyć się to da.. ;]
3.
Agnieszka napisał(a):
18 lutego 2008, 14:38:37
@Cth - Jakieś propozycje jak to leczyć? ;-)
@m. - Jak nie mam sieci to też mi lepiej, choć mam wtedy dość mocno widoczny syndrom odstawienia ;-)
Dodaj komentarz: