Personnummer

17 marca, 2008

No to otrzymałam swój numer. Teraz jestem pełnoprawną rezydentką Szwecji. I chociaż list z numerem przepadł gdzieś w przestrzeni pocztowej, to jednak cudem udało mi się go otrzymać od pani z Urzędu. Cud polegał na tym, że musiałam przeliterować swoje imię i nazwisko... najlepiej po szwedzku... używając szwedzkich imion... No niech mi ktoś mądry na poczekaniu wymyśli 20 imion zaczynających się na litery z moich danych. Odpuszczę drugie imię, bo i tak wiem, że nie znajdę szwedzkiego imienia na literkę ż ;-) Ale mam numer (o ile dobrze zapamiętałam szwedzki odpowiednik polskich liczb ;-)) i teraz mogę już starać się o wpisanie na listę bezrobotnych! I mogę iść na kurs... I mogę brać kredyt... I mogę robić dużo fajnych rzeczy ;-) To idę wyjąć pranie z pralki ;-)

Komentarze do wpisu "Personnummer":

1. brtk napisał(a):
17 marca 2008, 14:44:30

Bezrobotny może wziąć kredyt? ;-)

2. zdz napisał(a):
17 marca 2008, 16:09:27

A nie łatwiej było na karteczce zapisać?

3. Agnieszka napisał(a):
17 marca 2008, 16:15:13

@brtk: niby brzmi głupio, ale może kupić na kredyt i zapłacić później :-)

@zdz: zawsze zapisuję, ale tym razem dyktowałam przez telefon - nie opłacałoby mi się jechać ponad godzinę i czekać w kolejce następną godzinę żeby dostać coś, czego mogę się dowiedzieć przez telefon (powinnam dodać w treści, że dzwoniłam...).

4. carbo napisał(a):
17 marca 2008, 21:27:44

Jednak co Szwecja to Szwecja, podatki wysokie jak cholera, ale chociaż jest jakiś socjal... :)

5. Agnieszka napisał(a):
19 marca 2008, 13:21:52

@carbo: zobaczymy z tym socjalem ;-) na razie cieszę się z muneru ;-)

Dodaj komentarz: