Majowo
05 maja, 2008
Długi weekend za nami, wizyta w Polsce również. Czas wrócić do rzeczywistości. A ta wygląda jak wygląda. Mam pełno papierów do wypełnienia, z nadzieją, że to coś da i że wreszcie jakaś kasa wpadnie... Mam masę rzeczy do posegregowania, bo przecież nie można przyjechać z kraju z pustymi rękoma, zwłaszcza samochodem ;-). Muszę posprzątać i umyć okna, bo przez to słońce za oknem widać dokładnie w jakim stanie jest mieszkanie. A nie jest dobrze... Wydawało mi się, że wyjeżdżając zostawiłam jako taki porządek, ale gdzie tam... Pełno kurzu wszędzie, pełen kosz prania, ogólny nieład spowodowany niesamowitą ilością nierozpakowanego ciągle bagażu... Jednym słowem tragedia. A jutro być może przyjedzie Słowaczka, żeby pomieszkać chwilę z nami. A potem zapowiedziała się jedna Amerykanka. I kiedy ja posprzątam? Oj wiem, że marudzę, ale gdzieś muszę się powyżalać trochę, żeby mi się lepiej żyło ;-). Bo tak naprawdę narzekać mogę jedynie na brak pracy i gotówki oraz jak każda kobieta - na wygląd ;-). A tak poza tym to wszystko gra, czyż nie?
Dzisiejszy optymizm sponsoruje słońce, wiosna i +15 stopni za oknem ;-)
Komentarze do wpisu "Majowo":
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz: