<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Z życia wzięte... :: komentarze do wpisu &quot;Artystka?&quot;</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2008/05/08/artystka/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 06:51:25 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>harry</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2008/05/08/artystka/#c1157208</link><description>Master of Arts jest odpowiednikiem naszego magistra dla nauk humanistycznych i ekonomicznych i do tego geografia i urbanistyka są zaliczane właśnie do tej grupy :) Master of Science jest zarezerwowany dla nauk ścisłych.</description><pubDate>Thu, 08 May 2008 18:28:45 +0200</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2008/05/08/artystka/#c1157208</guid></item><item><title>Agnieszka</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2008/05/08/artystka/#c1157219</link><description>I tak i nie... Tzn. być może tak jest, jednakowoż cały świat (tutejszy przynajmniej) traktuje geografię jako Science i tak mam wpisane we wszystkich papierach, gdzie sprawdzali mój dyplom. I tak też określani są geografowie na wszystkich konferencjach, w jakich brałam udział. Dlatego też zdziwiona jestem ;-) Bo o ile rozumiem rozdzielenie geografii fizycznej, społecznej i ekonomicznej, o tyle przydzielanie temu plakietki artyzmu jest już głupotą. A podążając za Wiki: &quot;The degree is typically studied for in Fine Art, Humanities, Social Science or Theology and can be either fully-taught, research-based, or a combination of the two.&quot;, przy czym żadne z tych nie zawiera geografii ekonomicznej. Co więcej, podążając dalej tropem Wiki, M.Sc. zawiera również Urban Policy Studies, czyli coś do czego przynależy Spatial Planning and Management, czyli moja specjalizacja ;-).</description><pubDate>Thu, 08 May 2008 18:40:59 +0200</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2008/05/08/artystka/#c1157219</guid></item><item><title>harry</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2008/05/08/artystka/#c1157233</link><description>to jest taka dość śliska specjalizacja, bo tak naprawdę występuje w obu wersjach. chyba to zależy od uczelni. albo właśnie tłumaczenia, w przypadku nieanglojęzycznych uczelni.zastanów się, czy to, czym się zajmujesz to bardziej planning czy management i wtedy dobierz odpowiednio: Arts albo Science :) w każdym razie możesz spokojnie wybrać, która wersja Ci bardziej odpowiada i jej używać bez specjalnych obaw, że będzie źle.a tak z czystej ciekawości: jak brzmi dokładnie tytuł, który musiał Pan Tłumacz przetłumaczyć? i czy miał jakoś więcej informacji na temat kierunku/specjalizacji?</description><pubDate>Thu, 08 May 2008 19:03:57 +0200</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2008/05/08/artystka/#c1157233</guid></item><item><title>prz.</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2008/05/08/artystka/#c1157366</link><description>Miałem ten sam problem w Irlandii. Na angielskim odpisie dyplomu (magister, archeologia) mam Master of Arts, przy czym jak poszedłem starać się o doktorat, okazało się, że to nie do końca prawda. Tu nadaje się M.A. lub M.Sc. tak czy siak po dwóch latach od zrobienia licencjatu (BA). Różnica polega na tym, że M.A. uzyskuje się po ukończeniu studiów na które składają się wykłady i konwesatoria. Aby uzyskać M.Sc. należy w ramach studiów robić &quot;research&quot;, np. w przypadku archeologii pracować z ceramiką lub kośćmi. Z mojej rozmowy z profesorem wynikło, ze nie mogę używać żadnego z tych tytułów, ale powinienem pisać po prostu magister (co dokładnie jest opisane w konwencji bolońskiej). Tak więc teraz w CV piszę &quot;Magister (Masters degree, 1st Class Honours)&quot;. Głupi ten system, ale ani przy M.A. ani przy M.Sc. nie broni się pracy magisterskiej, więc czemu mamy zaniżać swoje kwalifikacje?! :)</description><pubDate>Thu, 08 May 2008 20:40:30 +0200</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2008/05/08/artystka/#c1157366</guid></item><item><title>Kasia Rogowska</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2008/05/08/artystka/#c1157404</link><description>Na angielskiej wersji strony Twojej uczelni powinna być też informacja, jakiego rodzaju jest to Master :)</description><pubDate>Thu, 08 May 2008 21:00:00 +0200</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2008/05/08/artystka/#c1157404</guid></item><item><title>Agnieszka</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2008/05/08/artystka/#c1161987</link><description>@Kasia: Nie ma angielskiej strony mojego wydziału, a na stronie uczelni jest enigmatycznie napisane, że przyznają M.Sc. lub M.A. Koniec :-)@prz. I okazuje się, że Magister to jest to. Zgodnie z odpowiedzią dziekanatu: decyzją MEN w tłumaczeniach dyplomów nie tłumaczy się tytułu. Zostaje Magister i już. Szkoda tylko, że tłumacze przysięgli o tym nie wiedzą... A chyba powinni?</description><pubDate>Wed, 14 May 2008 16:40:22 +0200</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2008/05/08/artystka/#c1161987</guid></item></channel></rss>
