Wynik rekrutacji
17 lipca, 2008
Tak jak można się było domyślić, nie dostałam pracy. Widać nawet na roznosicielkę gazet się nie nadaję. Mogę się jak zwykle pocieszać, że to i tak miało być tymczasowe, że praca w nocy jest niebezpieczna, że mogłam sobie zniszczyć kolana i kręgosłup nosząc ciężary... Ale to tylko pocieszenie. Naprawdę liczyłam, że dostanę tę pracę. Że wreszcie coś mi się uda. A tu... Echhh... Z coraz mniejszym zapałem podchodzę do tego wszystkiego. Coraz bardziej odechciewa mi się czegokolwiek. Bo gdzie jest sens mojej egzystencji, skoro niczego nie mogę osiągnąć?
Chyba to jest ten czas, gdy powinnam udać się do jakiegoś lekarza/psychologa/psychiatry, kogoś kto by mi pomógł uwierzyć, że jestem cokolwiek warta. Bo sama już w to nie wierzę.
Komentarze do wpisu "Wynik rekrutacji":
1.
Rafał napisał(a):
17 lipca 2008, 21:22:47
Trafi się lepsza... ;)
2.
Agnieszka napisał(a):
24 lipca 2008, 17:11:36
Tak, kiedyś na pewno ;-) Tylko, że ja bym chciała juuuuż...
Dodaj komentarz: