Choram
27 listopada, 2008
No i dopadło mnie. Latając z jednego miejsca w drugie, w jesiennej kurtce, przy padającym śniegu, itp itd, dorobiłam się przeziębienia.
agnkoz@gmail.com
No i dopadło mnie. Latając z jednego miejsca w drugie, w jesiennej kurtce, przy padającym śniegu, itp itd, dorobiłam się przeziębienia.
No i spadło. I zasypało. I jest biało. I już nawet Holendrzy wymiękli i nie przyjechali na parapetówkę rowerami ;-)
Dziś króciutko, choć dotyczy to całkiem długiego czasu.
Czasem w życiu przychodzi taki dzień jak poniedziałek. Przed nim następuje z reguły niedziela, która bywa, że obfituje w wydarzenia. Nie inaczej było i tym razem, choć wydarzenie było jedno.
I już po przeprowadzce, choć to jeszcze nie koniec zmagań. Na razie mieszkamy w totalnym chaosie i na kartonach.