Wicie gniazdka
25 stycznia, 2009
W związku z faktem, iż kupiliśmy mieszkanie niejako w trakcie remontu (tzn. administracja postanowiła wyszykować mieszkania na sprzedaż, a my kupiliśmy na dość wczesnym etapie szykowania) to teraz musimy cierpieć. Przy czym cierpienie w chwili obecnej skupia się na ustaleniu jak ma wyglądać nasza część sanitarna i jak to zrobić, żeby nie przekroczyć budżetu. Co nie jest takie proste...
Nie wiemy ile wynosi budżet, co stanowi dosyć spore utrudnienie w nieprzekraczaniu go, jednakże mniej więcej orientujemy się już co ile kosztuje i szacunkowo ile możemy wydać. Problem polega na tym, że to co chcielibyśmy kupić nie bardzo mieści się w ramach nowej łazienki (bo nam ją trochę zmniejszą i przeorganizują, na co nie mamy wpływu). Dla przykładu wanna, która nam się podoba ma długości jedyne 180 cm, a oni zaplanowali w tym miejscu wannę na 150 cm... Owszem, możemy się uprzeć i ją tam wcisnąć, ale wtedy nie wejdzie już pralka. A przestawienie pralki to uruchomienie hydraulików, którzy muszą inaczej pociągnąć podłączenia, co niekoniecznie się da, itp, itd. Ogólnie jeden wielki problem. I co ma zrobić człek, który do wanny 150 się zwyczajnie nie mieści?!
Kolejny problem - kafelki. W standardzie dostajemy całość w bieli, plus jedna ściana w kolorze, w kafelkach jakie oni nam wybrali (kolor możemy zmienić). Co z tego, skoro one są brzydkie?! I teraz martw się człowieku, biegaj po sklepach, szukaj ładnych i w porównywalnej cenie, a potem jeszcze jakoś ładnie je wkomponuj w całość. Do tego jeszcze klinkier na podłogę (tu akurat nie będziemy walczyć, niech już będzie co ma być), szafki z lustrem i lampą (halogenki za dopłatą), itd. Żeby mieć głupi kontakt w ścianie do podłączenia suszarki, potrzebuję 2500 koron i przeróbki planów. Nie wiem czy ktoś naprawdę nie pomyślał, że ja suszę włosy a Mój Mężczyzna czasem musi się ogolić czy umyć zęby...? Echhh... Ciężkie jest życie w czasie remontu. A oni nawet jeszcze nie zaczęli nic robić! Strach pomyśleć co będzie po 20.02, jak wejdą i zaczną kuć, rozwalać, demolować... I tak przez 10 tygodni...
Komentarze do wpisu "Wicie gniazdka":
1.
pilkku napisał(a):
26 stycznia 2009, 00:28:47
10 tygodni będą robić łazienkę??? Sciągnij fachowców z Polski to Ci w 2 zrobią :)
2.
Agnieszka napisał(a):
26 stycznia 2009, 14:37:00
W 10 tygodni będą nam rozbebeszać łazienkę i ubikację, łącznie z wymianą rur. I są to między innymi "fachowcy" z Polski ;-)
Dodaj komentarz: