Jesiennie

19 września, 2009

Nadciąga jesień. Jest już przyjemnie chłodno choć słońce nadal dość intensywnie świeci. Dni coraz krótsze, więc i wyspać się łatwiej. Szkoda tylko, że równie szybko zbliża się jesienne przemęczenie i doły humorowe. Ot, czas nostalgii.

Dla niektórych to powrót do szkoły, choć ja uczęszczam już od kilku ładnych tygodni i zaczynam już marzyć o końcu kursu (choć to dopiero w stydzniu). Do tego z każdym tygodniem, a nawet dniem, jesteśmy bliżej powiększenia rodziny. Co za tym idzie namnażają się wydatki, zarówno te związane z Młodą i jej potrzebami, jak i te coroczne jesienne (typu kupno butów, porządki w szafach itd.).

Przy okazji, wraz z nadciąganiem nowego roku zaczynają się "sypać" nowe pomysły i nowe propozycje. Nowe miejsca do odwiedzenia, nowe wyzwania, nowe sprawy do załatwiania, nowe osoby do poznania. Nowy rok. I mam pełną świadomość, że mało kto myśli we wrześniu o tym co go czeka w styczniu, ale jakoś ten rok upływa mi głównie na planowaniu co będzie potem, więc tak jakoś wyszło, że z utęsknieniem niemalże czekam na nowy rok, gdy już wszystko się (mam nadzieje) jakoś wyklaruje i ułoży. Ten rok zaliczyć mogę do tzw. przeczekiwania, następny mam nadzieję, będzie już działaniem.

Czego sobie i wszystkim dookoła życzę.

Komentarze do wpisu "Jesiennie":

Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz: