Zaległe

24 listopada, 2009

Już tydzień minął a ja jeszcze ani słowem nie wspomniałam o tej ważnej dacie. 18.11.2009. Dzień, w którym minęło 5 lat odkąd zamieszkaliśmy razem.

Niby nic, ot przeprowadzka o jakieś 1000 km... Zamieszkanie z kimś ważnym, bez możliwości szybkiego odwrotu ;-) Niby nic, przeprowadzka do obcego kraju, do obcych ludzi, obcego środowiska. Z tylko jednym człowiekiem, którego znałam i kochałam. I nadal znam i kocham :-) Z każdym dniem bardziej :-) Jakoś udało nam się dograć, od samego początku było ok. Można więc założyć, że była to dobra decyzja, czyż nie? Od 5 lat budzę się koło tego samego człowieka (lub co bardziej realnie zabrzmi, jestem budzona przez tego człowieka) i każdego ranka jestem szczęśliwa widząc Jego twarz. Co wieczór tulę się do Niego i ciągle mam niedobory. Czasem czuję się jak bluszcz, otulający Go. Ale niezmiennie jest dla mnie Najważniejszą Osobą na świecie.

Za tydzień będzie zmuszony ustąpić odrobinkę miejsca na podium dla Naszego Maleństwa. Ale jeszcze przez tydzień będzie tą Jedyną Osobistością, dla której zrobić mogę dosłownie wszystko (choć nie wszystko z radością, jak np. zjazd z masakrycznie wielkiej zjeżdżalni na basenie ;-)). Dlatego śmiało mogę napisać publicznie:

Kocham Cię z całego mojego serca! I jeśli tylko jesteś w stanie wytrzymać ze mną dłużej, to tak będzie :-) Cmok cmok cmok!!!

Komentarze do wpisu "Zaległe":

1. ada napisał(a):
17 grudnia 2009, 08:56:08

Aż ciary przeszły , życzęWam wszystkiego dobrego .

Dodaj komentarz: