<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Z życia wzięte... :: komentarze do wpisu &quot;Trzeci tydzień&quot;</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2009/12/21/trzeci-tydzien/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Mon, 06 Feb 2012 10:44:40 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>Damian</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2009/12/21/trzeci-tydzien/#c1479353</link><description>Gratuluję Agnieszko, nie ma bardziej odpowiedzialnej pracy na dwie zmiany niż bycie matką :) Życzę powodzenia i żeby mała zdrowo się chowała. Pozdrawiam.</description><pubDate>Mon, 21 Dec 2009 18:32:08 +0100</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2009/12/21/trzeci-tydzien/#c1479353</guid></item><item><title>Olik</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2009/12/21/trzeci-tydzien/#c1479628</link><description>Skąd ja to znam ;) To martwienie się i zupełnie inny światopogląd.... Niestety jest to choroba nieuleczalna.</description><pubDate>Tue, 22 Dec 2009 11:38:04 +0100</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2009/12/21/trzeci-tydzien/#c1479628</guid></item><item><title>Agnieszka</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2009/12/21/trzeci-tydzien/#c1480197</link><description>@Damian: Dzięki wielkie :-)
@Olik: Wszystko jest uleczalne. Weź na przykład rodziny patologiczne czy coś podobnego. Wystarczy nie dbać i nie przejmować się dzieckiem a już wraca się do poprzednich priorytetów. Tylko wcale nie jestem pewna czy akurat na tym mi zależy... ;-)</description><pubDate>Wed, 23 Dec 2009 18:22:02 +0100</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2009/12/21/trzeci-tydzien/#c1480197</guid></item></channel></rss>
