<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Z życia wzięte... :: komentarze do wpisu &quot;Ślub&quot;</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/</link><description>Wpisy z dziennika internetowego Jogger, wspomaganego przez Jabbera</description><lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 06:39:41 +0100</lastBuildDate><generator>JoggerPL</generator><item><title>quest</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492273</link><description>Ślub + kamerka + streaming na żywo przez Internet. :)</description><pubDate>Sat, 23 Jan 2010 17:30:59 +0100</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492273</guid></item><item><title>Agnieszka</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492274</link><description>Tak, w teorii wszystko jest prostrze ;-) Ale nie zawsze tak to działa ;-) Bo niby jak nadawać z urzędu czy z sali weselnej? Przez komórkę?</description><pubDate>Sat, 23 Jan 2010 17:33:29 +0100</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492274</guid></item><item><title>quest</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492275</link><description>Nie da się. Potrzebujesz kamerę a nie Nokię.</description><pubDate>Sat, 23 Jan 2010 17:34:05 +0100</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492275</guid></item><item><title>Agnieszka</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492277</link><description>No więc właśnie... A komu by się chciało dla jednej osoby...</description><pubDate>Sat, 23 Jan 2010 17:35:00 +0100</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492277</guid></item><item><title>quest</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492279</link><description>To nie prościej ściągnąć tę osobę? Rayanair'em to będzie kosztować ze 60 złotych.</description><pubDate>Sat, 23 Jan 2010 17:36:03 +0100</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492279</guid></item><item><title>Agnieszka</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492280</link><description>Czyli piszesz o moim potencjalnym ślubie? Ja o tym dzisiejszym :-) O tym, na który nie dane nam było pojechać i którego nie mam jak obejrzeć. 
Na nasz z zaproszonych przyjedzie kto będzie chciał - nie ma przymusu. Najwyżej nas taniej wyjdzie ;-) I najwyżej będzie mi przykro, że ktoś nie dał rady, ale zrozumiem - w końcu sama nie mogę...</description><pubDate>Sat, 23 Jan 2010 17:38:19 +0100</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492280</guid></item><item><title>quest</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492281</link><description>Tak, o potencjalnym.

A jak wygląda ślub cywilny w Szwecji?

Papierki, podpisy i finito?</description><pubDate>Sat, 23 Jan 2010 17:40:05 +0100</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492281</guid></item><item><title>Agnieszka</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492282</link><description>Dokładnie tak - rejestracja na 3 miesiące przed, chyba dwóch świadków albo i nawet nie, podpis na papierku i już. Ogólnie kilka minut i już.</description><pubDate>Sat, 23 Jan 2010 17:44:56 +0100</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492282</guid></item><item><title>quest</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492283</link><description>Więc dlaczego tak to cię boli? Podpisanie świstka było tylko formalizacją związku.</description><pubDate>Sat, 23 Jan 2010 17:46:36 +0100</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492283</guid></item><item><title>lagom</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492284</link><description>This is Sweden, not Eden ;-)</description><pubDate>Sat, 23 Jan 2010 17:46:50 +0100</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492284</guid></item><item><title>Agnieszka</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492286</link><description>@quest: bo chciałam być na imprezie po :-)
@lagom: Sweden, Eden - almost the same ;-)</description><pubDate>Sat, 23 Jan 2010 17:48:57 +0100</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492286</guid></item><item><title>FCUK</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492310</link><description>No rzeczywiście, wydarzenie z życia, którego nie można przegapić a jeśli coś stanie na przeszkodzie to trzeba płakać na joggerze. Ciekaw jestem czy łzy byłyby również z powodu choroby lub innych czynników losowych. W końcu &quot;chcem a nie mogiem&quot; musi mieć uzasadnienie. Najlepiej w złym systemie.</description><pubDate>Sat, 23 Jan 2010 19:36:59 +0100</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492310</guid></item><item><title>Agnieszka</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492313</link><description>@FCUK: Owszem, łzy byłyby też gdybym nie mogła pojechać na inne okazje. Nawet większe by były, zwłaszcza, że tym razem jest tylko smutek i żal a nie łzy. System jest dobry, tylko czasochłonny nieco, zwłaszcza gdy w środku wypadają święta.</description><pubDate>Sat, 23 Jan 2010 19:40:07 +0100</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492313</guid></item><item><title>kubarek</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492784</link><description>Ciekawe co te biurwy robią przez te 2 miesiące ... to powinno trwać jeden dzień :)</description><pubDate>Sun, 24 Jan 2010 20:59:46 +0100</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492784</guid></item><item><title>Marsjanin</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492788</link><description>Ja się troszkę dziwię, że z małym dzieckiem na ślub chciałaś się wciskać. :) Nic tak nie potrafi popsuć sakramentalnej ciszy jak płacz bobasa, któremu akurat w tej sekundzie zmoczyła się pieluszka. Nie miałaś z kim na dzień-dwa dziecka zostawić w Szwecji? Byłoby prościej, taniej, i od razu gotowy pretekst, że musicie szybko wracać. :]</description><pubDate>Sun, 24 Jan 2010 21:08:26 +0100</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492788</guid></item><item><title>Agnieszka</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492825</link><description>@kubarek: Wysłanie papierów z miejsca na miejsce trwa, a to wszystko jest w różnych miejscach, itd...

@Marsjanin: Ślub w urzędzie, więc szybko i można wyjść na korytarz. W Szwecji jesteśmy sami, więc nie ma z kim zostawić. Poza tym jak zostawić dziecko skoro muszę ściągać mleko dla niej? Co by jadła?</description><pubDate>Sun, 24 Jan 2010 21:54:45 +0100</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492825</guid></item><item><title>Marsjanin</title><link>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492826</link><description>No też prawda... Typowy samiec, już zapomniałem o podstawowej funkcjonalności piersi. :)</description><pubDate>Sun, 24 Jan 2010 21:56:27 +0100</pubDate><guid>http://agnieszka.deontology.net/2010/01/23/slub-1/#c1492826</guid></item></channel></rss>
