Filmowe 1/52: Harry Potter and the Deathly Hallows
25 stycznia, 2012
Zupełnie zapomniałam, że oprócz książek "liczę" również filmy i coś'ie :-) Już naprawiam swój zapominalski błąd (nie pierwszy z resztą w tym tygodniu). Na pierwszy ogień pójdzie znowu coś mało ambitnego, czyli Harry Potter. Ostatnia książka sfilmowana była jako dwa odcinki, ale sądzę że śmiało mogę uznać to za jeden film. W końcu to ta sama historia, tylko ciąg dalszy.
Każdy kto czytał książkę wie o co chodzi, jeśli ktoś nie czytał to albo może przeczytać albo sobie odpuścić. Faktem jest, że wielu wątków nie ma, kilka jest spłaszczonych a reszta jest ok - jak zawsze gdy chodzi o ekranizację książki. Co do treści to jest jak zwykle u Pottera: walka dobra ze złem, czary mary, przyjaźń, miłość, śmierć i odwaga - takie tam standardy. Co mi się podobało w filmie to wykonanie. Oczywiście, jak to zawsze w filmach kinowych, dźwięk tła był zbyt głośny w stosunku do dialogów, co nie zmienia faktu, że oglądało się przyjemnie. Film wydawał mi się mroczniejszy niż wszystkie dotychczasowe odcinki, ale też historia była już na tyle zaawansowana, że musieli podkreślić jakoś grozę sytuacji.
Fanom nie trzeba polecać, bo i tak obejrzą. Nie-fanom polecam zacząć od książki, a potem obejrzeć, bo film jest nieźle zrealizowany, choć to takie typowe hollywoodzkie kino.
Komentarze do wpisu "Filmowe 1/52: Harry Potter and the Deathly Hallows":
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz: