FIlmowe 2/52: Män som hatar kvinnor 1&2/6
19 lutego, 2012
Czyli pierwsza część Trylogii Larssona, wersja telewizyjna szwedzkojęzyczna. Film nawet nawet, nie do końca trzyma się książki ale czego wymagać po ekranizacji.
Role obsadzone tak sobie, ale biorąc pod uwagę możliwości Szwedów i ich pokrętną miłość do Mikaela Nyqvista to i tak nie źle. Choć ja mimo wszystko poszukałabym innego aktora. Nyqvist kojarzy mi się tylko i wyłącznie z Bennym z Grabben i graven bredvid i nie wpływa to pozytywnie na wizerunek aktora jako osoby inteligentnej czy mądrej ;-) Ale Szwedzi go kochają i cóż poradzić...
Tak samo Noomi Rapace wydawała mi się zbyt zwyczajna i zdecydowanie za stara na tę rolę. Ale to może moje spaczone poglądy i zdecydowany przesyt "dziwnością" na ulicach. Ona zwyczajnie nie wygląda aż tak inaczej niż spora grupa młodzieży, którą można spotkać na ulicach codziennie. A to Szwecja, Panie...
Sam film, gdybym nie znała książki, pewnie by mi się bardziej podobał. A ta to czekałam tylko kiedy stanie się to czy tamto. Pewnie tak samo będzie z pozostałymi odcinkami wg pozostałych dwóch tomów. Ale może nie będzie źle. Ogólnie jak na kino szwedzkie to poziom utrzymany. Aktorzy typowi, historia w miarę wiernie oddana, krajobrazy jak zwykle piękne i rozpoznawalne dla mieszkańców. Zwłaszcza części kręcone w Sztokholmie wywoływały u mnie radość i uczucie zadomowienia. Bo przecież "wczoraj tam byłam" albo "bez śniegu wygląda inaczej niż teraz" czy też "o, a to jest przejście koło Slussenu" czy "W tym miejscu nie ma takiego napisu, musieli dołożyć od siebie". Miłe akcenty lokalne :-)
Miłośnikom kryminałów i filmów sensacyjnych polecam, bo to dobry film. Fanom Szwecji też, bo tak. Natomiast miłośnikom szwedzkim samochodów nie polecam przyglądania się czym jeździ Blomkvist, bo to boli. A mogli wziąć Volvo albo Saabcia...
Komentarze do wpisu "FIlmowe 2/52: Män som hatar kvinnor 1&2/6":
Jeszcze nie ma żadnych komentarzy. Twój może być pierwszy.
Dodaj komentarz: