Książkowe 6/52 Ferdynand Wspaniały
13 maja, 2012
Może znowu niezbyt ambitnie, ale posiadanie dziecka upoważnia mnie do czytania również książek dla dzieci. Ludwik Jerzy Kern popełnił nie jeden fajny tekst o psach.
agnkoz@gmail.com
Może znowu niezbyt ambitnie, ale posiadanie dziecka upoważnia mnie do czytania również książek dla dzieci. Ludwik Jerzy Kern popełnił nie jeden fajny tekst o psach.
Może nie jest to najbardziej wyszukany COŚ jakiego mogłabym dokonać, jednak warto wspomnieć, aby nie popełnić już tego błędu.
Dziś dwa w jednym, bo niby jedna książka, ale dwie powieści. Louisa May Alcott, amerykańska pisarka z końca XIX wieku, pisząca powieści i opowiadania z życia, została poproszona o napisanie książki dla dorastających dziewczyn.
Coś słabo mi idzie w tym roku. Koniec kwietnia a ja mam dopiero trzeci film! Za to seriali bez liku, ale o nich nie chce pisać. Wracając do tematu - Wielki Gatzby - film typu klasyka. Robert Redford, Mia Farrow, i tak dalej - same nazwiska krzyczą "obejrzyj mnie!".
Krótka książka, w sumie to może nawet nie do końca książka (biorąc pod uwagę ilość stron), ale w literaturze anglojęzycznej dosyć istotna.
I trzeci zaległy wpis. Tym razem cosiowy, żeby było po równo.
Trochę z opóźnieniem, ale zawsze ;-) Przeczytane jakieś 2 tygodnie temu czekało na chwilę gdy mi się przypomni, że zapomniałam opisać.
Czyli pierwsza część Trylogii Larssona, wersja telewizyjna szwedzkojęzyczna. Film nawet nawet, nie do końca trzyma się książki ale czego wymagać po ekranizacji.
W weekend odwiedzili nas goście z Polski, co zaowocowało sobotnią wyprawą do muzeum. Wybór padł na Muzeum Techniki, bo warto, zwłaszcza z małym dzieckiem.
Zupełnie zapomniałam, że oprócz książek "liczę" również filmy i coś'ie :-) Już naprawiam swój zapominalski błąd (nie pierwszy z resztą w tym tygodniu). Na pierwszy ogień pójdzie znowu coś mało ambitnego, czyli Harry Potter. Ostatnia książka sfilmowana była jako dwa odcinki, ale sądzę że śmiało mogę uznać to za jeden film. W końcu to ta sama historia, tylko ciąg dalszy.