Ślub

23 stycznia, 2010

Właśnie trwa ślub. Nie, nie mój. Ale osoby, która jest dla mnie dosyć ważna - mojej przyjaciółki z lat młodości, dziewczyny, którą znam od (nie przymierzając) prawie 25 lat! I mnie na tym ślubie nie ma, mimo że byliśmy zaproszeni. Nie udało się.

Czytaj dalej...

Trzeci tydzień

21 grudnia, 2009

Już tyle czasu jest z nami nasza mała córeczka, a ja nawet słowem o tym nie wspomniałam. Owszem, jest wpis na drugim blogu - tym o ciąży, ale może warto pochwalić się światu również tutaj ;-)

Czytaj dalej...

Zaległe

24 listopada, 2009

Już tydzień minął a ja jeszcze ani słowem nie wspomniałam o tej ważnej dacie. 18.11.2009. Dzień, w którym minęło 5 lat odkąd zamieszkaliśmy razem.

Czytaj dalej...

Coraz bliżej...

13 listopada, 2009

Już niedługo, jeszcze niecały miesiąc i nastanie dzień wyznaczony przez lekarzy. Młoda pewnie zdecyduje się na inny dzień wyjścia, ale to inna sprawa. Ważne, żeby wszystko było dobrze. A na razie są komplikacje, stres i ogólny lekki chaos. To nic, dam radę. Potem będzie gorzej ;-) Ale nie o tym chciałam...

Czytaj dalej...

Buty

27 września, 2009

Jako, że jesień już pełną gębą to nastał czas na kupno jesiennego obuwia. Wszystkie posiadane przeze mnie "jesienno-wiosenne" pary mają już swoje lata i jako takie przeciekają. Najzwyklej w świecie biorą wodę i trochę mało jest to praktyczne. Postanowiłam więc kupić nowe. A właściwie sytuacja mnie zmusiła (i Mój Mężczyzna, który też sobie kupował buty na jesień). Problemem jest, że nie każde buty mi się podobają i nie w każdych bym chodziła. Rozpoczęło się więc polowanie...

Czytaj dalej...

Przerwa w imprezie

22 sierpnia, 2009

Impreza trwa w najlepsze. Chłopaki przyszli się napić wódki na sposób polski i zjeść coś dobrego. Jako przerywnik w imprezie poszli pograć w Wii. A ja siedzę sobie samotnie w salonie i zastanawiam się co by tu porobić.

Czytaj dalej...

Dywagacje przyszłościowe

12 sierpnia, 2009

Czasem gdy człowiek ma za dużo czasu to zastanawia się nad różnymi pierdołami. Choć często te pierdoły nie są tak do końca bez znaczenia, ale jednak spokojnie można przejść nad nimi do porządku dziennego. Wczoraj brat przysłał mi filmik z TEDa i jak to zwykle bywa z tego typu filmikami skłonił mnie on do refleksji nad swoim życiem.

Czytaj dalej...

Komórka

03 sierpnia, 2009

I jak zwykle po długiej ciszy następuje temat zastępczy ;-) Dziś na tapetę wchodzi komórka, czyli telefon. Obecny abonament mam do października, ale ponoć już teraz mogę go przedłużyć i wybrać nowy telefon. Właśnie... wybrać... Dajcie kobiecie w ciąży problem a będzie miała zajęcie na kilka, kilkanaście lub wręcz kilkadziesiąt dni ;-)

Czytaj dalej...

Bawiąc uczyć

23 lipca, 2009

Kolejne podejście przede mną. Ja, jako człowiek nie znoszący nudy, wynajduję sobie różne ciekawe zajęcia (co było do udowodnienia). Dziś miał miejsce następny krok w walce z nudą, a mianowicie wizyta w sklepie, o wszystko mówiącej nazwie "Game".

Czytaj dalej...

Wakacyjne zajęcia

21 czerwca, 2009

Z braku lepszych pomysłów zapisałam się na kursy wakacyjne. W końcu coś trzeba robić, a w obecnym stanie nikt mnie i tak nie zatrudni. Mając więc do wyboru siedzenie i nicnierobienie oraz produktywne wykorzystanie kilku(-nastu) tygodni wakacji, postanowiłam zapisać się na Uniwersytety i "uczęszczać" na zajęcia.

Czytaj dalej...