Przerywnik

01 marca, 2008

W ramach przeprowadzkowej głupawki coś znalezione na blipie Zuzanki, która z kolei znalazła to na blipie Wonderwoman.


(To ja w Park Guell w Barcelonie podczas sylwestrowego wypadu w świat :-))

Turku

05 grudnia, 2007

Jako poszukiwaczka ciągle szukam swojego miejsca na ziemi. Jedną z prób zahaczenia się w jakimś fajnym miejscu był wyjazd do Finlandii. 3 lata w mroźnym Turku na samym południu stanowią jak do tej pory jedne z najprzyjemniejszych chwil mojego życia. Pokochałam to miasto, mimo fińskiego chłodu mieszkańców i mimo braku środków do życia przez dłuższy czas... Jest tu jakaś moc, kto raz przyjechał i pomieszkał chwilę ten na zawsze będzie miał w sercu miejsce dla tej w sumie niezbyt wielkiej mieściny. W tym tygodniu udało mi się znowu przyjechać do domku i połazić po mieście. Świąteczna atmosfera już się ujawniła - w sklepach pełno czerwieni i krasnali, ulice ubrane w wiszące ozdoby a przed katedrą stoi zwyczajowa choinka.

Choinka

Brakuje jeszcze tylko gwiazdy ze świec na placu przy katedrze oraz targu na starym rynku. No i śniegu, bo co popada to za parę godzin spływa...

Widok przed domem